Polacy coraz częściej leczą się sami. Odpowiedzialne samoleczenie jest potrzebne, ale należy informować pacjentów o zagrożeniach i błędach związanych z samodzielną terapią. A to oznacza, że rośnie rola farmaceuty, który wspomaga pacjenta przy wyborze preparatu najodpowiedniejszego dla niego.
Samoleczenie jest zjawiskiem starym jak ludzkość. Z pokolenia na pokolenie przekazywano sobie metody zwalczania gorączki, bólu lub łagodzenia skutków ukąszeń. Kiedyś zbierano zioła i sporządzano z nich preparaty, dziś wystarczy pójść do apteki. Samoleczenie jest pojęciem niejednoznacznym. Mianem tym określa się kategorie zawarte w języku angielskim w dwóch słowach: self-medication i self-care. Zgodnie z definicją Światowej Organizacji Zdrowia pod tymi pojęciami rozumiemy:
Samoleczenie w Polsce rozwinęło się gwałtownie w latach 90., wraz ze zmianami społeczno-politycznymi, powstaniem wolnego rynku oraz pojawieniem się wielu nowych ogólnodostępnych wyrobów farmaceutycznych.
Świadome i odpowiedzialnie praktykowane samoleczenie wywiera pozytywny wpływ na poziom zdrowotny społeczeństwa, zwiększa komfort życia i zachęca do stosowania aktywnej profilaktyki. Pośrednio samoleczenie niesie ze sobą większą ogólną świadomość w zakresie ochrony zdrowia oraz kultury prozdrowotnej, a przez odciążenie służb medycznych i uwolnienie związanych z tym środków finansowych zwiększa zakres i poziom opieki profesjonalnej nad osobami poważnie chorymi.
Kluczowymi elementami opieki farmaceutycznej są doradztwo farmaceutyczne w ramach szeroko rozumianej opieki zdrowotnej oraz monitorowanie bezpieczeństwa farmakoterapii. To od farmaceuty pacjent powinien uzyskać informacje na temat stosowanego w ramach samoleczenia preparatu, jego działań niepożądanych i przeciwwskazań. Farmaceuta jest wówczas najodpowiedniejszą osobą do udzielania informacji pacjentowi na temat jego dolegliwości, wyboru optymalnego preparatu, zważywszy na choroby towarzyszące, wiek lub przyjmowane jednocześnie inne lekarstwa (w tym oczywiście również na receptę).
Kolejnym elementem opieki farmaceutycznej jest monitorowanie bezpieczeństwa farmakoterapii. Działania niepożądane związane z zastosowaniem leków są w pierwszej dziesiątce przyczyn zgonów w Unii Europejskiej i Stanach Zjednoczonych. Około połowie tych zgonów można było zapobiec. Te druzgocące dane powinny nam uświadomić konieczność zgłaszania działań niepożądanych. Często kierujemy się przeświadczeniem, że skoro preparat jest dopuszczony do obrotu, przebadany i w załączonej ulotce opisano działania niepożądane i zagrożenia niewłaściwej ordynacji, to proces jego badań został zakończony. Tymczasem warto pamiętać o porejestracyjnej fazie badań oraz przypomnieć sobie leki, które zostały wycofane z rynku po dość długim okresie sprzedaży. Wycofania te miały miejsce właśnie na podstawie zgłaszania niepożądanych działań leków (NDL). W momencie rejestracji leku wiedza na temat odległych skutków terapii, interakcji lekowych, bezpieczeństwa stosowania ich u różnych chorych, a także wielu innych czynników jest niepełna. W rozmowach podczas szkoleń z tematyki bezpieczeństwa samoleczenia farmaceuci podkreślają często, że obowiązek zgłaszania NDL leży raczej po stronie lekarza, który ma wgląd w historię choroby pacjenta. Oczywiście, farmaceuta widzi tylko kilka faktów związanych z dolegliwościami i leczeniem pacjenta stojącego przed jego okienkiem, jednak w przypadku leków bez recepty pacjent nie zawsze informuje lekarza o swoich reakcjach na leczenie nimi. Nie możemy też oczekiwać, że pacjent jasno zakomunikuje nam o zaobserwowanym u siebie działaniu niepożądanym. To farmaceuta powinien w rozmowie z pacjentem wychwycić, czy pacjent doświadczył działania niepożądanego leku i zebrać szczegółowe informacje na ten temat.
Szczególną uwagę należy poświęcić niepożądanym działaniom produktów leczniczych:
Należy także zwracać uwagę na działania niepożądane występujące w wyniku podania nowych postaci produktów leczniczych, które zyskały nowe wskazania, oraz występujące w trakcie ciąży lub bezpośrednio po rozwiązaniu.
Zdarzają się sytuacje, kiedy okazuje się, że działanie niepożądane jest wymienione w ulotce i można się było go spodziewać. Bardzo często farmaceuta rezygnuje więc z przesłania raportu ze zdarzenia. Tymczasem system monitorowania to nie tylko zbieranie informacji o nowych działaniach niepożądanych, ale także informacje o częstotliwości występowania znanych działań niepożądanych. Ta wiedza jest niezbędna do właściwej oceny profilu bezpieczeństwa leku. Często obserwowana reakcja nie wynika z mechanizmu działania leku, dlatego monitorowanie NDL i liczba zgłoszonych przypadków ma ogromne znaczenie dla właściwej diagnozy NDL. Na przykład związek przyczynowo-skutkowy związany z wywołaniem przez kwas acetylosalicylowy zespołu Reya ustalono dopiero po 100 latach obecności leku na rynku.
W systemie zbierania danych o powikłaniach polekowych powinny uczestniczyć osoby wykonujące zawody medyczne: lekarz medycyny, lekarz stomatologii, lekarz weterynarii, magister farmacji, pielęgniarka i położna.
Ustawa Prawo farmaceutyczne zawiera zapisy dotyczące roli farmaceuty w zakresie monitorowania działań niepożądanych. W art. 88 tej ustawy jako jedno z zadań kierownika apteki zostało wyszczególnione przekazywanie prezesowi Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych informacji o niepożądanym działaniu produktu leczniczego lub wyrobu medycznego. Dodatkowo farmaceutów zobowiązują zapisy rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 17 lutego 2003 roku w sprawie monitorowania bezpieczeństwa produktu leczniczego. Paragraf 9.4 tego dokumentu nakłada na lekarzy i farmaceutów obowiązek zgłaszania działań niepożądanych produktu leczniczego na formularzach, o których mowa w ust. 1. Farmaceuta nie może skupiać się jedynie na wypełnieniu obowiązków ustawowych, powinien przede wszystkim kierować się troską o dobro pacjenta. Obecnie, gdy coraz więcej leków jest dostępnych w sprzedaży odręcznej (często zmieniających status z Rx na OTC), farmaceuta może być jedynym fachowym pracownikiem opieki zdrowotnej, z którym kontaktuje się pacjent. Jeżeli pacjent nie zgłosi się do lekarza, to o komplikacji związanej z zastosowanym leczeniem może usłyszeć tylko farmaceuta i tylko on ma szansę opisania przypadku.
W rozporządzeniu ministra został też opisany formularz zgłoszeniowy. Zgłoszenie zdarzeń niepożądanych można przesłać do Wydziału Monitorowania Działań Niepożądanych Urzędu Rejestracji, a także do podmiotu odpowiedzialnego (firmy farmaceutycznej produkującej preparat) lub firmy reprezentującej podmiot odpowiedzialny (dystrybutora, hurtowni farmaceutycznej, przedstawicielstwa firmy). Informację na ten temat można też znaleźć na stronach internetowych tych podmiotów.
Oto informacje, które farmaceuta powinien przekazywać wraz z rekomendacją leku:
Pacjenci najczęściej sięgają po leki bez recepty, gdy męczą ich bóle, przeziębienie i grypa oraz dolegliwości żołądkowo-jelitowe. Farmaceuta jako osoba pomagająca w wyborze leku powinien zwrócić uwagę na:
Farmaceuta powinien zgłaszać każdy przypadek niepożądanego działania leku. Jeśli masz wątpliwości, czy zgłosić działanie niepożądane – ZGŁOŚ!
Dominika Szafarska trener, manager ds. rozwoju, Pracownia HR af-trener@usp.pl